Travels

Chalet al Foss to idealny nocleg w Dolomitach.

W czerwcu po raz drugi miałam okazję odwiedzić Chalet al Foss – instagramowy hotel położony w Vermiglio, we włoskim regionie Trentino. Wielbiciele Instagrama z pewnością kojarzą to miejsce – nie ma opcji, że nie widzieliście ich spektakularnego Floating Breakfast, czyli śniadań podawanych w basenie, na specjalnej tacy. Bo co jak co, ale basen to oni akurat mają bardzo spektakularny.

Pierwszy raz odwiedziłam Chalet al Foss na początku 2020 roku, zaraz przed wybuchem pandemii koronawirusa w północnych Włoszech. Hotel, który dzisiaj ma ****s, przechodził właśnie renowacje i do starej około dwudziestoletniej części zostały dobudowane nowe.

Dzisiaj, w połowie 2021, hotel może poszczycić się 483tys obserwujących na Instagramie – przyjeżdżają wykwintni podróżnicy, gwiazdy, blogerki, wielbiciele natury. To hotel dla każdego! Jeżeli chodzi o moje kanały social media, to żaden hotel nie wzbudził tyle reakcji od moich obserwatorów i w całej mojej blogerskiej karierze nie zdobyłam dla klienta tylu… klientów. Bo prawda jest taka, że ten hotel to istne WOW!

Pomyślałam więc, że przedstawię Wam 5 powodów, dla których na serio warto Chalet al Foss odwiedzić.

Floating Breakfast

Kto jak kto, ale oni na serio umieją w te śniadanka. Co prawda nie jest to żadna nowość, bo taka forma śniadań na Bali promowana była już ładnych parę lat temu. Mimo wszystko uważam, że to fajne doświadczenie. Zwłaszcza z takim widokiem!

Basen

Ja nie jestem jakąś ogromną fanką basenów, ale TEN basen to jest mus. W zimie czy w lecie – patrzenie na lodowiec Presanella z tej perspektywy to czysta przyjemność. A jeszcze sącząc przy tym lampkę Ferrari…

Jedzenie

Menu w hotelu jest idealnie dobrane do miejsca. Co prawda włoskie Dolomity to nie jest region pizzy i makaronów, ale dużo tu grzybów (w tym trufli!), risotto, canederli (czyli taki trochę kopytka), pysznych sosów i oczywiście jedynego w swoim rodzaju czerwonego wina Lagrein. Lagrein musicie spróbować, musicie.

Sauna z widokiem

Rewelacyjna atrakcja – czy to w lato, czy w zimie. Relaks w saunie z widokiem to najlepsza rzecz jaka mogła nam się przytrafić po trekkingu.

Zwierzaczki

Od niedawna w Chalet al Foss można spotkać tę uroczą dwójkę – Bernarda i Happy. Latają sobie w południowej części resortu. Można sobie z nimi zjeść śniadanko, pójść na spacer albo poczytać książkę w ich towarzystwie. Czasoumilacze.

Pokoje z widokiem

Wiecie co jest najlepsze? W Chalet al Foss każdy pokój jest z widokiem. Serio! Wyżej czy niżej, obojętnie na którym piętrze – budzicie się z widokiem strzelistych lodowców. To jest piękne.

Bliskość natury

Bliżej już się chyba nie da, bo Chalet al Foss jest położony pomiędzy Vermiglio i Stavel, do wiosek jest daleko, więc jesteście skazani na góry. W sumie można powiedzieć, że nocujecie w środku gór.

Stawiają na EXPERIENCE

W tym hotelu wszystko jest możliwe – a to wyścielą Wam pokój płatkami róż, a to nadmuchają balony-serca. Przygotują Wam śniadanie w basenie, śniadanie w stajni z alpakami, kolacje w szopce czy na dachu. Na drugi dzień wpadnie ziomeczek z kanistrem ginu, polecicie helikopterem do sąsiedniej wioski albo…. you name it. W tym hotelu stawiają na DOŚWIADCZENIA.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.